Kiedy Curtiss P-40 pojawił się nad Afryką Północną, nie był już najnowocześniejszym myśliwcem świata. Miał jednak cechy, które w warunkach pustynnej wojny okazały się bardzo cenne: był mocny, wytrzymały i dobrze radził sobie w walce na małych i średnich wysokościach. Właśnie tutaj narodził się też wizerunek, który do dziś kojarzymy z całą rodziną P-40 – rekinia paszcza wokół charakterystycznego wlotu powietrza.
Brytyjski Tomahawk Mk IIB był eksportową odmianą Curtissa Hawk 81A-3, odpowiadającą amerykańskiemu P-40C. Napędzał go rzędowy silnik Allison V-1710, a uzbrojenie składało się z dwóch wielkokalibrowych Browningów .50 cala w kadłubie oraz czterech karabinów maszynowych .303 cala w skrzydłach. W porównaniu z wcześniejszymi Tomahawkami zastosowano w nim również ulepszone samouszczelniające się zbiorniki paliwa.
Tomahawki trafiają na pustynię
Samoloty dostarczano na Bliski Wschód drogą morską, w skrzyniach, a następnie składano przed przekazaniem jednostkom bojowym. W większej liczbie weszły do walki w 1941 roku. Otrzymały je dywizjony RAF, RAAF i SAAF, gdzie zastępowały między innymi Gladiatory i Hurricane’y. 3. Dywizjon RAAF rozpoczął przezbrajanie z Hurricane’ów w maju 1941 roku.
Tomahawk nie był myśliwcem bez wad. Jednostopniowa sprężarka silnika Allison ograniczała jego osiągi na dużych wysokościach, gdzie ustępował Bf 109F. Wojna nad Pustynią Zachodnią często toczyła się jednak znacznie niżej. W takich warunkach liczyły się również wytrzymałość konstrukcji, dobre zachowanie w nurkowaniu oraz możliwość prowadzenia intensywnych działań z prymitywnych lotnisk polowych.
W drugiej połowie 1941 roku Tomahawki uczestniczyły w coraz cięższych walkach nad Libią i Egiptem. Najbardziej intensywny okres ich służby przypadł na operację „Crusader” w listopadzie i grudniu. Wkrótce potem zaczęły ustępować miejsca nowszym Kittyhawkom, ale w ciągu kilku miesięcy walk zdążyły zbudować reputację, która miała towarzyszyć rodzinie P-40 przez resztę wojny.
Tomahawk Mk IIB nad pustynią libijską, malował Piotr Forkasiewicz.
Brytyjski kamuflaż made in USA
Tomahawki przeznaczone dla Brytyjczyków opuszczały amerykańskie zakłady w kamuflażu odpowiadającym Temperate Land Scheme – Dark Earth i Dark Green na górnych powierzchniach oraz jasnym kolorze spodu. Do jego wykonania używano amerykańskich farb produkowanych przez koncern chemiczny DuPont i dobranych do brytyjskich standardów kolorystycznych.
Dopiero na Bliskim Wschodzie wiele maszyn dostosowywano do pustynnego otoczenia. Najbardziej charakterystyczną zmianą było przemalowanie zielonych pól kamuflażu jaśniejszym kolorem, najczęściej identyfikowanym jako Middle Stone, przy pozostawieniu Dark Earth. W rezultacie poszczególne samoloty mogły znacznie różnić się odcieniami i wykończeniem. Dobrze pokazują to fotografie Tomahawków 3. Dywizjonu RAAF, na których pierwotne zielone pola zostały lokalnie przemalowane jaśniejszą farbą.
Dla modelarza oznacza to coś szczególnie ciekawego: samoloty z tego samego okresu, a nawet z tych samych jednostek, mogły wyglądać wyraźnie inaczej.
The AVG and the Curtiss Hawk 81-A2 – A Match Made in History
Skąd wzięły się rekinie paszcze?
Najbardziej rozpoznawalną jednostką używającą Tomahawków stał się 112. Dywizjon RAF. Latem 1941 roku na jego samolotach pojawiły się oczy i ogromne paszcze, wykorzystujące charakterystyczny kształt wlotu powietrza pod silnikiem.
Za prawdopodobną inspirację uważa się podobne oznaczenia niemieckich Bf 110 z II./ZG 76, choć istnieją także inne wyjaśnienia pochodzenia tego pomysłu. Rekin szybko stał się znakiem rozpoznawczym 112. Dywizjonu.
Wkrótce motyw przejęli piloci American Volunteer Group walczącej w Chinach. Słynne Flying Tigers sprawiły później, że rekinia paszcza stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli całej rodziny P-40. Jej historia zaczęła się jednak wcześniej – między innymi na brytyjskich Tomahawkach walczących nad Afryką.
Trzy Tomahawki, różne etapy malowania oznaczeń i kamuflażu
Do zestawu 70095 Curtiss Tomahawk IIb wybraliśmy trzy maszyny pokazujące różne oblicza służby Tomahawka Mk IIB na Bliskim Wschodzie. Możemy na nich prześledzić rozwój kamuflażu i oznaczeń tych samolotów w trakcie działań na pustyni.
AN355 „R” – 3 Squadron RAAF
Curtiss Tomahawk Mk IIB, AN355/R „Snifter”, 3 Squadron RAAF, LG.102 Sidi Heneish, Egipt, jesień 1941 r.
AN355 był jedną z maszyn australijskiego 3. Dywizjonu i jest związany między innymi z F/L Alanem C. Rawlinsonem oraz F/O Lindsayem E. Knowlesem. W przeciwieństwie do dwóch pozostałych propozycji nie nosił rekiniej paszczy.
To zarazem najbardziej klasyczne z trzech malowań – Temperate Land Scheme, czyli Dark Earth i Dark Green, wykonany w amerykańskiej fabryce farbami DuPont jako odpowiednik brytyjskiego schematu kamuflażu. Charakteru dodają mu niewielkie indywidualne oznaczenia na osłonie silnika – piesek i palma – oraz duża biała litera „R”. Opis samolotu i kolekcję jego zdjęć znajdziesz na stronie IPMS NSW.
AN355 został utracony 12 października 1941 roku podczas walk nad pustynią.
AK367 „C” – 112 Squadron RAF
Curtiss Tomahawk Mk IIB, AK367/C „Pontiac”, 112 Squadron RAF, LG.102 Sidi Heneish, Egipt, jesień 1941 r.
AK367 pokazuje Tomahawka jeszcze nieprzystosowanego wizualnie do warunków pustynnych. Nadal nosi kamuflaż Temperate Land Scheme.
Najważniejszym elementem jest jednak oczywiście rekinia paszcza 112. Dywizjonu. Jej forma różni się od tej na kolejnym samolocie z naszego pudełka, AN337. Pokazuje to, że nie stosowano jednego szablonu powielanego na wszystkich maszynach – każdy „rekin” miał nieco inny charakter. Dodatkowym indywidualnym oznaczeniem AK367 była głowa Indianina na burcie – logo marki motoryzacyjnej Pontiac.
W przypadku tej konkretnej maszyny nie mamy wystarczająco pewnych informacji, by przypisać ją jednemu pilotowi. Pozostaje więc przede wszystkim świetnie udokumentowanym przykładem Tomahawka 112. Dywizjonu z wczesnego okresu używania słynnych rekinich paszcz.
AN337 GA-F – Tomahawk Neville’a Duke’a
Curtiss Tomahawk Mk IIB, AN337/GA-F, 112 Squadron RAF, LG.122, Egipt, grudzień 1941 r.
Trzecia propozycja prowadzi nas do jednego z najbardziej znanych brytyjskich pilotów myśliwskich – Neville’a Duke’a. AN337 był drugim Tomahawkiem oznaczonym GA-F, na którym Duke latał podczas intensywnych walk związanych z operacją „Crusader”.
Historię samolotów Neville’a Duke’a – w tym obu jego Tomahawków GA-F – szczegółowo opisał Tomasz Gronczewski, którego artykuły znacie również z Arma Hobby News, w obszernym materiale „Neville Duke – as przestworzy i pilot doświadczalny”. Znajdziecie tam również fotografie i dokładniejszą analizę AN337 oraz jego malowania.
Zielone pola kamuflażu samolotu zostały zamalowane jaśniejszą farbą. Mógł to być Light Earth lub Middle Stone. My skłaniamy się raczej ku temu drugiemu, ale wybór pozostawiamy modelarzom. Spód samolotu pozostawiono w jasnoszarym kolorze DuPont – odpowiedniku koloru Sky RAF.
Samolot nosił efektowną rekinią paszczę 112. Dywizjonu oraz duże białe litery GA-F. Jego pustynny kamuflaż nosił wyraźne ślady eksploatacji i lokalnych przemalowań – dokładnie taki wygląd kojarzymy z intensywnie używanymi Tomahawkami z końca 1941 roku.
Duke należał do pilotów, którzy właśnie na Tomahawkach zaczęli budować swoją wojenną reputację. W grudniu 1941 roku walczył na AN337 z samolotami niemieckimi i włoskimi, aż maszyna została uszkodzona w walce i utracona po przymusowym lądowaniu.
Jeden arkusz – możliwość zbudowania dwóch Tomahawków
Kalkomania Cartograf w zestawie 70095 zawiera komplet oznaczeń dla wszystkich trzech prezentowanych samolotów oraz – co ważne – dwa komplety napisów eksploatacyjnych.
Daje to możliwość wykorzystania dodatkowych ramek plastikowych dostępnych w naszej promocji i zbudowania drugiego Tomahawka. Potrzebny będzie jedynie dodatkowy komplet brytyjskich oznaczeń państwowych. Możecie wykorzystać kokardy i fin flashe pozostałe po innych modelach, sięgnąć po generyczny arkusz oznaczeń RAF albo namalować je przy pomocy masek.
W ten sposób jeden arkusz kalkomanii z zestawu 70095 może posłużyć do wykonania dwóch różnych Tomahawków Mk IIB. A przy trzech tak różnych propozycjach malowania wybór tylko jednej może okazać się najtrudniejszą częścią budowy.
Zamów model

- Model Tomahawk Mk IIB dostępny w przedsprzedaży w sklepie Arma Hobby link
Grumman Martlet Mk.III w skali 1/72 – „konwersja” modelu Arma Hobby
Modelarz, który ma szczęście pracować w swoim hobby. Na co dzień osoba szara i niepozorna. Ożywia się dyskutując o modelarstwie, teoriach spiskowych, Wielkim Księstwie Litewskim i marketingu internetowym. Współwłaściciel Arma Hobby. Skleja figurki, samoloty i broń pancerną, głównie polonika i lotnictwo morskie.
This post is also available in:





