Nie każdy dobry model powstaje od razu po otwarciu pudełka. Ten Mustang Nicolása z Chile musiał poczekać dwa lata — ale chyba było warto.
Czasem najfajniejsze w modelarstwie nie jest to, co ktoś skleił, tylko jak do tego doszedł. Ten P-51B Mustang „Mighty Midget” to właśnie taki przypadek.
Zbudował go Nicolás Paredes z Chile — i bardzo nam się w tej historii podoba to, że nie jest to „pokazowy model robiony pod publikację”, tylko po prostu dobrze zrobiony Mustang, złożony dla przyjemności, z wyczuciem i bez przesady.
To był zresztą model, który trochę musiał na swój moment poczekać. Nicolás wygrał go kiedyś w konkursie modelarskim w Chile, który sponsorowaliśmy, ale zestaw przeleżał potem dwa lata, zanim trafił na warsztat. I może właśnie dobrze — bo najwyraźniej trafił na właściwy czas.
„Po dwóch latach przyszła pora, żeby tchnąć życie w to piękno”
Nicolás napisał nam bardzo fajną wiadomość o swojej budowie. I szczerze mówiąc, najlepiej oddaje ona cały klimat tego modelu:
„Składanie tego modelu było naprawdę wspaniałe — spasowanie jest spektakularne, a detale bardzo dobre. Wygrałem ten zestaw w konkursie w Chile, który sponsorowaliście. Wcześniej nie znałem Waszej marki. Po dwóch latach leżenia w magazynie przyszedł czas, by tchnąć życie w to piękno.
Budowa okazała się łatwa, bo widać, że przy projektowaniu zadbaliście o to, żeby modelarz mógł po prostu cieszyć się każdym etapem składania.
Do malowania użyłem wodnych farb akrylowych chilijskiej marki K4. Mają bardzo dobre krycie i są stworzone z myślą o aerografie. Metaliczne powierzchnie zostały pomalowane farbą Mr. Hobby SM201 (Super Fine Silver 2), a do kalkomanii użyłem japońskich płynów do ich utrwalania i zmiękczania.
Weathering został wykonany w całości akwarelowymi kredkami AK Interactive.
Na koniec całość została zabezpieczona matowym lakierem Mr.Color GX113.
Na końcu pozostaje już tylko podziękować całemu zespołowi Arma Hobby za ogrom pracy i zaangażowania wkładany w tworzenie modeli, dzięki którym możemy cieszyć się tym wspaniałym hobby.”
Chile, K4 i Mustang, który po prostu wygląda dobrze
Jest w tej budowie jeszcze jeden bardzo sympatyczny detal: Nicolás użył farb chilijskiej marki K4, która dla większości modelarzy w Europie będzie raczej egzotyczną ciekawostką niż czymś znanym z półki sklepowej.
I właśnie to jest interesujące — bo znowu okazuje się, że dobry efekt nie zawsze musi powstać dokładnie tymi samymi produktami, które wszyscy pokazują w internecie. Jeśli farba dobrze działa, dobrze się kładzie i modelarz ją zna, to reszta naprawdę jest już w rękach człowieka.
A tutaj widać, że to zadziałało. Oliwkowy kamuflaż wyszedł bardzo czysto, metaliczne powierzchnie ładnie kontrastują z resztą samolotu, a całość ma dokładnie taki wygląd, jaki Mustang powinien mieć: bojowy, ale nie przerysowany.
Budowa, która po prostu sprawia frajdę
Na zdjęciach z procesu bardzo dobrze widać, że Nicolás nie robił tego modelu „na pokaz”, tylko naprawdę go budował. Jest wnętrze, jest kokpit, jest etap zamykania kadłuba, są pierwsze warstwy malowania, są kalkomanie i jest ten bardzo przyjemny moment, kiedy samolot z bryły plastiku nagle zaczyna wyglądać jak gotowa maszyna.
To chyba jeden z powodów, dla których tak lubimy takie galerie. Nie chodzi tylko o efekt końcowy. Chodzi też o drogę — o ten cały spokojny proces, w którym model po kawałku zaczyna żyć.
„Mighty Midget” to zawsze dobry wybór
Sam wybór malowania też trudno uznać za przypadkowy. „Mighty Midget” ma wszystko, co powinien mieć efektowny Mustang: oliwkowo-szary kamuflaż, pasy inwazyjne, duże oznaczenia i charakterystyczny nose art. To jedna z tych maszyn, które po prostu dobrze wyglądają z każdej strony.
Nicolás nie przesadził też z weatheringiem — i bardzo dobrze. Ślady eksploatacji są, model nie wygląda sterylnie, ale nadal pozostaje spójny i wiarygodny. To nie jest model, który próbuje za wszelką cenę udowodnić, ile technik udało się na nim zmieścić. I właśnie dlatego działa.
Dzięki, Nicolás
Bardzo lubimy takie historie. Model wygrany w konkursie. Dwa lata czekania. Nieznana wcześniej marka. Chilijskie farby, których większość z nas nigdy nie miała w ręku. I na końcu bardzo udany Mustang, który po prostu daje przyjemność z oglądania.
Dzięki, Nicolás, za podzielenie się zdjęciami i za tę budowę.
Zamów P-51B i inne modele Mustang w sklepie Arma Hobby link
Wirtualny redaktor, wydawca gościnnych artykułów w serwisie armahobbynews. Kiedy autorzy bloga zasypiają, w ciszy pracuje nad poprawą jakości materiałów dostępnych na tej na stronie.
This post is also available in:
English































