O ile przebieg ostatniego lotu bojowego Adolfa Gallanda jest stosunkowo dobrze udokumentowany, o tyle sam samolot, którym tego dnia leciał, pozostaje do dziś zagadką. Dostępne materiały są fragmentaryczne, a identyfikacja konkretnego egzemplarza opiera się w dużej mierze na analizie pośrednich przesłanek.
Ilustracja tytułowa: Messerschmitt Me 262 A-1a, JV 44, prawdopodobny samolot Adolfa Gallanda, München-Riem, kwiecień 1945. Prawdopodobnie WNr 1117xx, produkcja Kuno I, celownik EZ42 Adler, rakiety R4M. Malował: Zbyszek Malicki, Arma Hobby.
W 2009 roku Jerry Crandall opublikował dwa zdjęcia przedstawiające Messerschmitta Me 262 A-1a oraz fragment książki lotów jednego z pilotów jednostki JV 44. Na tej podstawie zasugerowano, że uchwycona na fotografiach maszyna mogła być przypisana Gallandowi i to na niej wykonał swój ostatni lot bojowy.
Adolf Galland – dowódca JV 44, as myśliwski Luftwaffe i jeden z najbardziej znanych pilotów II wojny światowej. Zdjęcie: Bundesarchiv, Bild 146-2006-0123 / CC BY-SA 3.0
Galland i jego „odrzutowa wojna”
Adolf Galland to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci Luftwaffe – as myśliwski z 104 zwycięstwami, dowódca i człowiek o silnej osobowości. Kojarzony z cygarem i godłem z Myszką Miki, wyróżniał się zarówno w powietrzu, jak i poza nim.
Był zdecydowanym zwolennikiem wprowadzenia myśliwców odrzutowych do walki. Szczególnie zależało mu na tym, by Me 262 był wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem jako myśliwiec przechwytujący. Otwarcie sprzeciwiał się decyzjom Adolfa Hitlera, który forsował użycie tej maszyny jako bombowca.
Sam Me 262 zrobił na Gallandzie ogromne wrażenie. Miał powiedzieć, że „leci tak, jakby pchał go anioł”. Trudno o lepsze podsumowanie technologicznego przełomu, jaki reprezentował ten samolot.
Pod koniec wojny Galland, skonfliktowany z dowództwem, utworzył elitarną jednostkę Jagdverband 44. To właśnie w jej składzie, 26 kwietnia 1945 roku, wykonał swój ostatni lot bojowy z lotniska München-Riem, wracając ranny na uszkodzonym samolocie.
Messerschmitt Me 262 A-1a WNr 500071 – historia, malowanie i ostatni lot
Identyfikacja samolotu
Omawiany egzemplarz znany jest jedynie z dwóch fotografii wykonanych najprawdopodobniej pod koniec kwietnia 1945 roku na lotnisku Riem. Przedstawiają one samolot w trakcie prac serwisowych przy podwoziu.
Oznaczenia maszyny są częściowo zakryte siatką maskującą, jednak widoczny fragment sugeruje podwójny biały szewron – oznaczenie dowódcy pułku. Niestety brak zdjęć ogona uniemożliwia identyfikację numeru seryjnego oraz pełnych oznaczeń przynależności państwowej.
To z lotniska München-Riem Galland wystartował do swojego ostatniego lotu bojowego. Zdjęcie w oku amerykańskiej kamery 1942, Wikimedia Commons.
Produkcja: Kuno AG Werk I
Analiza detali konstrukcyjnych i malowania wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo, że samolot powstał w zakładach Kuno AG Werk I, o kryptonimie „Kiesweg I”.
Zakład ten, zlokalizowany w lesie Scheppach w pobliżu Leipheim, działał w marcu i kwietniu 1945 roku. Wytwarzane tam samoloty startowały z improwizowanego pasa startowego, czyli odcinka autostrady A8 o długości około 1700 metrów.
Na podstawie znanych numerów seryjnych można przyjąć, że w zakładzie powstało około 86 egzemplarzy Me 262, mieszczących się w zakresie 1117xx–1123xx.
Messerschmitt Me 262 A-1a, 9K+FH, samolot wcześniejszej serii WNr 111658, porzucony przy szosie w okolicy Monachium. Zdjęcie US Army.
Wskazówki identyfikacyjne
Na przynależność omawianej maszyny do serii Kuno I wskazują między innymi:
- charakterystyczne oznaczenia instrukcji ładowania amunicji,
- dwa białe prostokąty pod przedziałem działek,
- ułożenie i wygląd innych znaków eksploatacyjnych,
- typ widocznych oznaczeń przynależności państwowej,
- pokrywy luku działek z łezkowatym wytłoczeniem nad prowadnicami łusek,
- niski podział kolorów kamuflażu schodzący do dolnej krawędzi kadłuba.
- charakterystyczne oznaczenia instrukcji ładowania amunicji ( dwa białe prostokąty pod przedziałem działek)
Dodatkowo na stanie JV 44 zidentyfikowano samoloty o numerach seryjnych 111740–111745 i wyższych, których wygląd odpowiada analizowanej maszynie. Na tej podstawie można bardzo ostrożnie założyć, że samolot Gallanda mógł należeć do tej samej serii, której nadano numery z zakresu 1117xx.
Rakiety R4M Orkan pod skrzydłem Me 262 A-1a, zobacz pełny walkaround samolotu link
Wyposażenie i uzbrojenie
Jednym z najbardziej interesujących elementów wyposażenia omawianego samolotu był EZ42 Adler, eksperymentalny celownik żyroskopowy produkowany przez Askania Werke.
Urządzenie to automatycznie obliczało poprawkę strzału, uwzględniając własną prędkość i przeciążenia oraz ruch celu. Ze względu na ograniczoną dostępność trafiało jedynie do wybranych egzemplarzy.
Według relacji Alfreda Borcherta – szefa ekipy techników – samolot Gallanda był również uzbrojony w rakiety niekierowane R4M Orkan.
Podczas swojego ostatniego lotu Galland nie zdążył ich użyć, ponieważ nie udało mu się odbezpieczyć mechanizmu spustu rakiet. Ostatecznie zaatakował bombowce przy użyciu działek, niszcząc jeden z samolotów B-26.
Sekwencja malowania samolotu Gallanda. Malował Zbigniew Malicki, Arma Hobby.
Kamuflaż i oznaczenia
Samolot nosił uproszczony, późnowojenny schemat malowania w swojej finalnej formie, tuż przed całkowitym porzuceniem malowania ochronnego Me 262:
- powierzchnie górne: RLM 81 w odmianie brązowej i RLM 82,
- kadłub: bazowy kolor RLM 82 z nieregularnymi plamami RLM 81,
- brak ostrego podziału plam – kolory przenikały się.
Powierzchnie dolne w dużej mierze pozostawały niepomalowane, z wyjątkiem elementów dostarczanych przez podwykonawców, malowanych farbami zbliżonymi do RLM 76 lub RLM 02.
Położenie oznaczęń państwowych i numeru seryjnego na samolocie Gallanda. Układ i forma charakterystyczna dla produkcji zakładów skupionych w ramach Messerschmitt Augsburg – w tym Kuno I. Zwraca uwagę nieco inna niż dla samolotów produkcji Messerschmitt Regensburg orientacja krzyża kadłubowego względem paneli poszycia samolotu. Malował Zbigniew Malicki, Arma Hobby.
Oznaczenia obejmowały:
- białe krzyże belkowe w formie samych kątowników na górnych powierzchniach skrzydeł i bokach kadłuba,
- klasyczne czarno-białe krzyże na spodzie skrzydeł,
- swastykę na stateczniku pionowym w formie klasycznej – czarną z białą obwódką,
- numer seryjny nanoszony od szablonu na podstawę statecznika pionowego,
- oznaczenia indywidualne – podwójny biały szewron, którego dokładny kształt i umiejscowienie pozostają przybliżone.
Me 262 i późno wojenne kolory RLM – próba uporządkowania tematu
Ostatnia misja i los samolotu
Prawdopodobnym pogromcą Gallanda w jego ostatnim locie był 22-letni James J. Finnegan z 10th Fighter Squadron, 50th Fighter Group. Pilotując samolot P-47D, ostrzelał odrzutowego Messerschmitta, trafiając w prawy silnik oraz okolice kabiny. Zdjęcie pilota i jego P-47D-28 znajdziecie w nekrologu na stronie SFgate.
Należy przy tym pamiętać, że niemieckie samoloty już wcześniej znalazły się pod ogniem strzelców pokładowych zaatakowanych przez siebie bombowców B-26, którzy także raportowali trafienia odrzutowców.
Ranny w kolano Galland zdołał opanować uszkodzoną maszynę, oderwać się od przeciwników i powrócić w rejon Monachium. Zmagając się z problemami w sterowaniu pracą silników, wykonał twarde lądowanie na lotnisku Riem – ostatnie w swojej bojowej karierze.
Według książki lotów Lt. Ernsta Hasse już trzy dni później, 29 kwietnia 1945 roku, samolot z oznaczeniami dowódcy został przebazowany do Innsbrucka. Na tym jednak jego udokumentowana historia się kończy.
Czy zatem był to ten sam samolot, którym leciał Galland, a jego naprawę ukończono w ciągu zaledwie trzech dni?
Do dziś nie udało się jednoznacznie zidentyfikować tej maszyny także na zdjęciach wykonanych po zajęciu lotnisk w Innsbrucku ani w Salzburgu, mimo że inne samoloty JV 44 są stosunkowo dobrze udokumentowane. Jest to o tyle zaskakujące, że nosząca wyraźne oznakowanie maszyna dowódcy, należąca do tak znanej postaci, powinna wzbudzić szczególne zainteresowanie i zostać odnotowana w materiałach fotograficznych.
Porzucony Messerschmitt Me 262 A-1a WNr 111857 z Jagdverband 44 sfotografowany w Innsbruck-Hötting w maju 1945 roku. To właśnie do Innsbrucka przebazowano część samolotów JV 44 w ostatnich dniach wojny. Photo: U.S. Army Air Forces 342-FH-3A04899-57928AC.
Epilog: miejsca dziś
- Kuno I (Scheppach/Burgau) – zachowały się jedynie ślady infrastruktury w lesie.
- München-Riem – dziś teren targowy Messe München.
- Innsbruck i Salzburg – funkcjonujące międzynarodowe porty lotnicze.
Jeden z samolotów wyprodukowanych w Kuno I istnieje do dziś – to Me 262 A-2a WNr 112372, stanowiący własność Royal Air Force Museum.
W Salzburgu warto zwrócić uwagę na Hangar 7, miejsce łączące muzeum lotnictwa z przestrzenią ekspozycyjną kolekcji Flying Bulls.
Podsumowanie
Samolot, którym Galland wykonał swój ostatni lot, pozostaje jedną z ciekawszych zagadek związanych z historią Me 262. Dostępne materiały pozwalają na częściową rekonstrukcję jego wyglądu i wyposażenia, jednak pełna identyfikacja nadal pozostaje poza naszym zasięgiem.
Być może przyszłe odkrycia archiwalne pozwolą zamknąć tę historię. Do tego czasu pozostaje ona fascynującym polem do badań, interpretacji i modelarskich rekonstrukcji.
Bibliografia
- Crandall, Jerry. The Focke-Wulf Fw 190 Dora, Volume Two. Hamilton, MT: Eagle Editions, 2009, ISBN-13 : 978-0979403514.
- Forsyth, Robert. Battle over Bavaria: The B-26 Marauder Versus the German Jets. Oxford: Classic Publications, 2000, ISBN-13 : 978-0952686743.
- Kartschall, Alexander. Messerschmitt Me 262: Geheime Produktionsstätten. Stuttgart: Motorbuch Verlag, 2017, ISBN-13 : 978-3613042582.
- Wenni-Auinger, Martina. Kuno AG Werk I. Die Endmontage der Messerschmitt Me 262 und die Rolle des KZ-Außenlagers Burgau. Eigenverlag, 2018, ISBN-13 : 9783000726217.
Mogą Cię zainteresować:
- Kup teraz link.
This post is also available in:


















