Me 262 powstawał w czasie, gdy niemiecki przemysł lotniczy działał pod ogromną presją. Zanim przejdziemy do konkretnych egzemplarzy z pierwszego wydania modelu, warto najpierw uporządkować temat późno wojennych kolorów RLM, procesu malowania fabrycznego tych samolotów.
Późno wojenne RLMy – układanka, ale bez wszystkich klocków?
W opisie malowania modelu Me 262 A wykorzystane są nazwy kolorów wg standardu RLM. Standard ten opracowany przez Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy w 1933 roku obejmował paletę kolorów farb używanych w przemyśle lotniczym. Nadawał im nazwy i przede wszystkim regulował zastosowanie. Nie tylko co do kompozycji wzorów maskujących ale także określał użycie danej farby w procesie technologicznym.
Zagadnienie ewolucji barw kamuflażowych RLM było i nadal jest przedmiotem wielu analiz i badań historyków lotnictwa. Z uwagi na niekompletne archiwa wiele informacji publikowanych dawniej może dziś być nieaktualne lub zrewidowane przez nowsze badania i odnalezione dokumenty. Problem ten najbardziej widoczny jest właśnie przy kolorystyce RLM stosowanej w ostatnim roku wojny.
W okresie, w którym produkowano samolot Me 262 wydano szereg instrukcji opisujących zasady i zalecenia wykończenia powierzchni zewnętrznych samolotu. Z biegiem czasu i z uwagi na sytuację, w której znajdował się niemiecki przemysł kolejne instrukcje siłą rzeczy zmierzały ku uproszczeniom i oszczędnościom równolegle przez luki w dokumentacji stając się dla współczesnych zainteresowanych coraz mniej przejrzyste i czytelne.
Me 262 WNr. 111711 był pierwszym nieuszkodzonym, w pełni sprawnym samolotem tego typu jaki udało się zdobyć Aliantom. Pilot fabryczny Hans Fay w trakcie przeprowadzania nowej maszyny z montowni w Schwäbisch-Hall na miejsce odbioru sprzętu skierował Messerschmitta na zajęte przez Amerykanów lotnisko Rhein-Mein pod Frankfurtem. Zdjęcie przedstawia maszynę podczas testów w bazie Wright Field w Dayton (Ohio). Samolot pozbawiony malowania w całości prezentuje stan w jakim Me 262 opuszczały montownie w ostatnich tygodniach wojny. (U.S. Air Force photo).
Kolory, którymi malowano Me 262
RLM 81
Kolor, o którym pierwsze wzmianki pojawiają się w sierpniu 1943 roku jako zastępujący docelowo wcześniejszy kolor RLM 70. Wówczas o nieokreślonym jednoznacznie odcieniu, podkreślano, że miał być ciemniejszym z dwóch zieleni w zestawie. W użyciu od jesieni 1944 roku. Spotykane są warianty od czekoladowo-brązowego, oliwkowego przez ciemny brąz aż po ciemną zieleń zbliżoną miejscami do Olive Drab. Messerschmitt identyfikował RLM 81 jako kolor brązowy z odcieniem fioletowym lub po prostu jako brązowy. Zachowane elementy konstrukcji Bf 109 czy Me 262 pomalowane farbą o tym kolorze zdają się potwierdzać, iż dostawcy farb dla zakładów macierzystych Messerschmitta i ich podwykonawców utrzymali kolor brązowy.
Równolegle spotykanych jest kilka innych odcieni ciemnej zieleni, roboczo identyfikowanych jako warianty RLM 81. W ofercie dobrych producentów farb i chemii modelarskiej można spotkać przeważnie dwa lub trzy warianty RLM 81 – brązowy ciemny, brązowy jaśniejszy oraz ciemnozielony. Problem z opisaniem istoty RLM 81 porównać można do amerykańskiego Olive Drab – jedna nazwa, gama odcieni. Istotną kwestią wartą do uwzględnienia w malowaniu modelu jest dobranie kilku różniących się nieco odcieni RLM 81 na jednym samolocie podkreślając fakt korzystania przy montażu oryginału z gotowych podzespołów dostarczanych przez różnych podwykonawców dysponujących różniącymi się możliwościami w zakresie malowania i wykończenia powierzchni.
RLM 82
Kolor jasnozielony. Najjaśniejszy z zieleni stosowanych przez Luftwaffe często określana jako świetlista zieleń lub zieleń świeżej trawy. Pojawia się równolegle jako drugi z pary wraz z RLM 81 przy czym wydaje się, że produkcja tej farby była bardziej ujednolicona i identyfikowane próbki wskazują na dość podobny odcień używany zarówno przez Messerschmitta jak i zakłady Focke-Wulfa i ich licencjobiorców. Charakterystyczną cechą RLM 82 wydaje się być jej ograniczona zdolność krycia przez co powierzchnie nią pokryte wydają się nosić ślady prześwitujących spod spodu innych kontrastujących elementów jak np. ślady szpachlowania poszycia odcinające się od kolor naturalnego metalu. Producenci farb modelarskich przeważnie proponują jeden odcień RLM 82 jako jasnej zieleni.
RLM 76

Kolor jasnoniebieski służący do malowania powierzchni dolnych i bocznych samolotów myśliwskich oraz cięższych niszczycielskich/szturmowych wprowadzony do użycia zdecydowanie wcześniej niż RLM 81 i 82 bo już w 1940 roku. Zastępował kolor RLM 65, który pozostał w użyciu do końca wojny stosowany w lotnictwie bombowym, transportowym i szkolnym. W warunkach końca wojny także wygląd RLM 76 uległ zmianom i zidentyfikowano kilka różnych odcieni spotykanych równolegle na tych samych typach samolotów – od jasnoszarego przez szaroniebieski aż po charakterystyczny żółtawo-szary kolor zbliżony nieco do brytyjskiego Sky.
Funkcjonuje kilka teorii tłumaczących te różnice w wyglądzie RLM 76, z których najpopularniejsze opierają się na problemach technologicznych w utrzymaniu jednolitej powtarzalnej produkcji, wykorzystaniu w produkcji nowych farb zapasów w tym starszych RLM 65 a także eksperymentowaniu ze składem chemicznym i proporcjami składników. Producenci farb modelarskich proponują kilka odcieni RLM 76, podobnie jak przy RLM 81. Nazwy w handlu są różne, czasem to RLM 76 z indeksem 1, 2 lub 3 a także podziały na „wczesne” „późne”itp. Podobnie jak przy RLM 81 warto spróbować imitować różne odcienie RLM 76 na pojedynczym samolocie w zgodzie z realiami zdecentralizowanej produkcji i montażu z gotowych podzespołów.
RLM 02

W przypadku tego i poniższego nr RLM mówić będziemy już nie o jednym kolorze a o tak nazywanej farbie. Farba, której kolor miał znaczenie drugorzędne a podstawowym zastosowaniem była ochrona antykorozyjna powierzchni metalowych. Farba z uwagi na swój skład mogła różnić się kolorem, najbardziej typowy odcień RLM 02 wiązany raczej z wcześniejszym okresem wojny to szarozielony natomiast RLM 02, którą w oryginalnym stanie można do dziś znaleźć w kilku mniej widocznych zakamarkach monachijskiego Me 262 ma odcień zbliżony do musztardowego a nawet zielonego. Interesujące wydaje się to, iż stosowanie farby 02 miało zostać ograniczone na rzecz posiadającej w omawianym okresie podobne własności konserwujące farby RLM 66.
RLM 66
Farba o kolorze ciemnoszarym, opisywana także jako czarno szara, matowa. Od 1942 roku odcień nieco zmienił się przez zmianę składu chemicznego optymalizowanego w kierunku własności konserwujących podobnych do farby RLM 02 i odtąd RLM 66 miała zauważalne ciemnozielone zabarwienie. Farba ta stosowana była do malowania wnętrza kabin oraz ich wyposażenia. W przypadku Me 262 w tym kolorze spotkać można golenie podwozia a także felgi kół oraz w przypadku samolotów S-92 montowanych po wojnie w Czechosłowacji – także wewnętrzne powierzchnie kadłuba i komór podwozia głównego.
Informacje nieaktualne, zrewidowane, popularne mity:
- RLM 99 – nie istniał oficjalnie taki kolor farby, część dawnych opracowań podaje ten termin przy opisach wariantów farby RLM 76 skupiając się na jej nietypowym żółtawym odcieniu. RLM 99 pojawia się czasem raczej jako opis trudnych do skatalogowania kolorów różnych substancji konserwujących na drewno/sklejkę i płótno.
- Pojęcie „płynna szpachlówka” lub „malowanie rozcieńczoną szpachlówką” pojawiało się w bardzo starej literaturze przedmiotu, w dużej mierze w kontekście prób wyjaśnienia nietypowego wyglądu boków kadłubów samolotów Fw 190 i Bf 109. Charakterystyczny żółtawy, beżowy, nieregularnie nasycony kolor tłumaczono wówczas stosowaniem materiałów zastępczych, nieprzewidzianych do malowania powierzchni metalowych, przy założeniu porzucenia dbałości o dokładne utrzymanie koloru farby narzuconej przez regulaminy i warunki techniczne.
W rzeczywistości w omawianym okresie niemieckie Fliegerlacki, opracowane przez Warnecke und Böhm, były przygotowane do aplikacji bez podkładów, bezpośrednio na powierzchnie zewnętrzne płatowca. Substancja używana w produkcji Me 262 jako szpachlówka i materiał do wygładzania oraz uszczelniania łączeń miała – na podstawie zachowanych kolorowych zdjęć z epoki – kolor szary, podobny do odcieni Neutral Gray lub Medium Sea Gray.
- W literaturze modelarskiej często mówi się, że wszystko wewnątrz konstrukcji niemieckiego samolotu powinno być pomalowane farbą RLM 02. W rzeczywistości stosowanie tej farby do elementów wewnętrznych ograniczano do absolutnego minimum. Dostępne były nowoczesne chemiczne metody zabezpieczania metalu i użycie farby konserwującej ograniczono do wybranych elementów i materiałów takich jak stal, drewno czy płótno. W realiach produkcji wojennej trwałość maszyny nie była już priorytetem, liczyła się dostępność i łatwość produkcji masowej a eliminowanie wybranych etapów procesu technologicznego umożliwiało nie tylko zwiększenie dostaw ale i włączanie w cykl produkcji na rzecz przemysłu lotniczego także małych, lokalnych, niezwiązanych z tą branżą poddostawców.
- W okresie, w którym powstawały Me 262, większość wewnętrznych powierzchni metalowych pozostawała niemalowana, z wyjątkiem elementów stalowych i drewnianych, które wymagały dodatkowej ochrony. Farba RLM 02 w jednej z odmian była używana m.in. w komorze przedniego podwozia (stal), na slotach i klapach, osłonach silników, poszyciu sekcji nosa oraz w kilku innych miejscach. Natomiast wnętrze kadłuba i komory w skrzydłach pozostawało niemalowane.
- RLM 83 – co to za kolor? Przez wiele lat, aż do początku XXI wieku, jeden z najbardziej odmiennych odcieni RLM 81 – ciemnozielony – był błędnie identyfikowany jako RLM 83. Numer 83 pojawiał się w literaturze, jednak nie był formalnie przypisany do żadnej konkretnej farby. W związku z tym historycy i modelarze, kierując się logiką i podobieństwem odcieni, nadali mu prawdopodobne znaczenie, utożsamiając go z ciemnozielonym wariantem RLM 81.
Dopiero około 2010 roku wyniki badań archiwalnych rzuciły nowe światło na ten temat. W dokumentach produkcyjnych i katalogach niemieckiego lotnictwa odnaleziono zapiski sugerujące, że RLM 83 rzeczywiście pojawiło się w katalogu, ale było zupełnie inną farbą, przeznaczoną do innych zastosowań. Dzięki odnalezionej recepturze udało się zrekonstruować RLM 83, która okazała się ciemnoniebieska, granatowa, a nie zielona.
Badania te zostały szczegółowo opisane przez M. Ullmanna, który przeanalizował archiwalia Luftwaffe i katalogi farb wojskowych, potwierdzając, że farba ta była stosowana głównie do malowania samolotów operujących nad wodą, wykluczając jej użycie w standardowym zestawie RLM 81 i 82 stosowanym do maszyn lądowych. Odkrycie to pozwala skorygować wcześniejsze błędne interpretacje i dokładniej odwzorować historyczne malowania Luftwaffe z okresu II Wojny Światowej.
Trzy Messerschmitty – przegląd malowań zestawu premierowego Me 262 A-1a 1/72
Jak uproszczenia procesu malowania wpływały na wygląd samolotów Me 262?
Messerschmitt 262, podobnie jak wiele niemieckich konstrukcji wprowadzanych do produkcji w trakcie wojny, był zaprojektowany z myślą o rozproszonej produkcji. Jego wytwarzanie rozdzielano między sieć kooperujących poddostawców, a łańcuchy dostaw projektowano tak, by zapewnić teoretyczną niezależność i ciągłość produkcji, mimo rosnących problemów logistycznych i niedoborów materiałowych.
Elementy samolotu powstawały często poza branżą lotniczą. Gotowe komponenty, takie jak sekcje nosowe wyposażone w podwozie i uzbrojenie, fragmenty kadłuba, kabiny czy skrzydła, transportowano do centrów montażu, gdzie łączono je w całość i kierowano do oblotu fabrycznego. W miarę postępu wojny montownie przenoszono nawet do improwizowanych lokalizacji w lasach, a odcinki autostrad służyły jako pasy startowe dla świeżo ukończonych samolotów.
Równocześnie starano się uprościć procesy produkcyjne, które nie wpływały bezpośrednio na walory bojowe samolotu. Praktyka ta jest szczególnie widoczna w ewolucji kamuflażu Me 262.
W okresie produkcji obu samolotów, których modele można zbudować wykorzystując kalkomanie z pierwszej edycji modelu Arma Hobby fabryczny wzór zakładał pełne pokrycie samolotu farbami zatwierdzonymi przez RLM: RLM 81, RLM 82 tylko na powierzchniach górnych i bocznych eliminując użycie farby o kolorze RLM 76 do minimum, skupiając się na częściach wykonanych ze stali czy drewna.
Dwa przykłady sekwencji malowania Me 262. Kliknij obrazek aby powiększyć.
- Po lewej stronie samolot W.Nr. 500071 „White 3”, Oberfähnrich (chorąży) Hans Guido Mutke, 9./JG 7, lotnisko München-Riem, Niemcy, kwiecień 1945,
- Po prawej stronie samolot z Jagdverband 44, pilot Generalleutnant (Generał Broni) Adolf Galland, lotnisko München-Riem, Niemcy, luty–kwiecień 1945.
Malował Zbyszek Malicki ©Arma Hobby.
Malowanie Kadłuba Me 262
Malowanie kadłuba wykonywano po finalnym montażu całości, przy czym wiele jego podzespołów przychodziło już częściowo zabezpieczonych lub nawet wstępnie pomalowanych u podwykonawców. Kadłuby malowano w kolejności nakładania farb zgodnie z zasadą od koloru ciemnego do jasnego: najpierw nanoszono ciemną farbę na cały kadłub (zwykle RLM 81), następnie malowano kontrastujące plamy farbą RLM 82, pokrywając boki kadłuba aż do linii skrzydeł. Na koniec stosowano RLM 76, rozjaśniając boki kadłuba – początkowo w formie dużej powierzchni, później ograniczając się do charakterystycznej linii falistej. Pod linią falistą powstawały plamki i wężyki ciemnego koloru, prześwitujące spod jasnej farby. Okolice usterzenia, statecznik pionowy i gondole silników dodatkowo pokrywano ciemnymi plamkami RLM 81 lub 82, aby zmniejszyć kontrast jasnych elementów, które mogłyby być widoczne dla przeciwnika z daleka.
Malowanie Skrzydeł Me 262
Skrzydła dostarczano osobno gotowe do montażu, także pomalowane. W zależności od okresu i poddostawcy najpierw ograniczano malowanie powierzchni dolnych, które nosiły swój „technologiczny” wygląd zachowując w miarę regulaminowy wzór kamuflażu na powierzchniach górnych by ostatecznie dostarczać skrzydła pozbawione kamuflażu, zabezpieczone jedynie tam gdzie wymagała tego technologia produkcji.
Z czasem, w miarę eliminowania czasochłonnych etapów produkcji, obserwujemy dalsze upraszczanie: stopniowo rezygnowano z rozjaśniania boków kadłuba, aż do całkowitego pozostawienia kadłubów pokrytych jedynie cienkimi warstwami RLM 81 i 82. Przez to prześwitywała szpachlówka i podkłady zabezpieczające stal lub inne materiały.
Malowanie uproszczone pod koniec wojny
W ostatnim stadium kompletnie wyeliminowanego malowania ochronnego, samolot montowano z elementów wyłącznie zabezpieczonych przez podwykonawców. Stalowe komponenty nosa malowano farbą RLM 02 i szpachlowano, co pozostawiało szare plamy lub kraciasty wzór śladów wyschniętej szpachlówki. Pozostałe powierzchnie kadłuba i skrzydeł pozostawały w kolorze duralu. Połączenia paneli poszycia zabezpieczano oszczędnie, stosując farbę RLM 02 lub szpachlówki szare, a elementy stalowe skrzydeł (sloty, klapy), osłony silników oraz stalowe fragmenty kadłuba w okolicach kabiny pozostawały pomalowane farbami o kolorach ogólnie opisywanych jako RLM 02 naniesionym u podwykonawców.
Kilka słów o montażu końcowym samolotu
Łączenia większych elementów jak główne sekcje kadłuba, końcówek skrzydeł, usterzenia dodatkowo uszczelniano taśmami samoprzylepnymi, które następnie zabezpieczano pokrywając przy pomocy pędzla specjalnymi substancjami konserwującymi w kolorach szarym, zielonym i czerwonym. Na etapie produkcji elementy zewnętrzne nosiły różne znaki i symbole czy oznaczenia nanoszone przy produkcji i ułatwiające logistykę i montaż. Tymczasowe oznaczenia często nie były usuwane i są widoczne na najpóźniejszych egzemplarzach, można je znaleźć do dziś na zachowanych w częściowo oryginalnym stanie egzemplarzach – np. na spodzie skrzydeł samolotu 500071 w Monachium czy na kadłubie i skrzydłach samolotu 500200 w Canberrze.
Arkusze blachy aluminiowej z której formowano elementy poszycia często noszą też wyraźne ślady stempli przedstawiających logo i kod producenta blachy. Kolor tych stempli to czarny lub granatowy, spotkać można także czerwone. Ponownie dzięki wyeksponowaniu skrzydeł egzemplarza monachijskiego bez demontowalnych pokryw dolnych można zajrzeć do środka i zobaczyć wspomniane oznakowanie.
Podsumowanie i zapowiedź kolejnych części
Na tym etapie warto zatrzymać się przy podstawowych zasadach i realiach malowania samolotów Me 262. Zrozumienie ewolucji późnowojennych kolorów RLM oraz wpływu uproszczeń produkcyjnych na wygląd maszyn jest niezbędne, zanim przejdziemy do analizy konkretnych egzemplarzy.
W kolejnych artykułach omówię poszczególne samoloty z pierwszego wydania modelu, odnosząc się do ich indywidualnych cech kamuflażu, różnic tonalnych oraz możliwych interpretacji historycznych.
Literatura
Merrick K., Hitchcock T., Official Monogram Painting Guide to German Aircraft 1935–1945, Monogram Aviation Publications, Boylston 1980.
Crandall J., Focke-Wulf Fw 190 Dora. Volume 2, Eagle Editions Ltd., Hamilton 2007.
Brown D. E., Janda A., Poruba T., Vladař J., Messerschmitt Me 262s of KG & KG(J) Units, JaPo Publishing, Praga 2010.
Brown D. E., Poruba T., Vladař J., Messerschmitt Me 262 Production & Arado Ar 234’s Final Operations, JaPo Publishing, Praga 2012.
Zamów model w naszym sklepie
- Kup teraz link w sklepie modelarskim Arma Hobby.
This post is also available in:
English







Przyjemna i pouczająca lektura do porannej kawy.Dzięki!
[…] Me 262 i późno wojenne kolory RLM – próba uporządkowania tematu […]
[…] Me 262 i późno wojenne kolory RLM – próba uporządkowania tematu […]
Właśnie to u Was lubię, wychodzi model a później dodatki, nie tylko czysto modelarskie ale o szerszym zasięgu. Wiedza, wartościowe treści nie tylko dla modelarzy, które często zmieniają nasze dotychczasowe informacje o lotnictwie. Super, wielkie dzięki za artykuł.
Dzięki za miłe słowa! My po prostu bardzo lubimy modelarstwo i modelarzy – dlatego staramy się dorzucać trochę wiedzy i kontekstu, żeby budowanie modeli dawało jeszcze więcej frajdy.