F4F-3 to chyba mój ulubiony wariant Wildcata. To właśnie on przyjął na siebie pierwszy ciężar walk US Navy i US Marine Corps po rozpoczęciu wojny na Pacyfiku. Brał udział w obronie Wake Island, walczył nad Morzem Koralowym i eskortował amerykańskie lotniskowce w najtrudniejszym okresie wojny. Ma też w sobie coś bardzo „marynarskiego” — zwartą sylwetkę, krótkie skrzydła i charakterystyczny, surowy wygląd wczesnych maszyn US Navy.

Do tego modelu będę jeszcze kilka razy wracał — zarówno do malowań wojennych, jak i przedwojennych. Pierwszy następny będzie Wildcat z obrony Wake Island. Sam temat F4F przypomniał mi też, jak fajnie skleja się pozostałe Wildcaty z Arma Hobby. Coraz bardziej chodzą mi po głowie również klasyczne F4F-4 i FM-2. Tyle modeli, a tak mało czasu 🙂

Budowa prosto z pudełka

Prezentowany model powstał praktycznie prosto z pudełka i był budowany jeszcze z próbnych wtrysków zestawu Arma Hobby F4F-3 Wildcat 1/72 (70090).

W kabinie dodałem jedynie kilka drobnych detali z wydruku 3D oraz pasy Quinty. Warto pamiętać, że wczesne Wildcaty miały tylko pasy biodrowe. Kalkomanie do wnętrza kabiny bardzo dobrze ożywiają wnętrze i nie ma praktycznie potrzeby stosowania dodatkowych akcesoriów.

Zagłada 4 Kokutai

 

Szybki projekt dla przyjemności

Model budowałem bardzo szybko — całość zajęła mi około półtora tygodnia. Przy takim tempie człowiekowi zdarzają się drobne wpadki 🙂 Dopiero po skończeniu modelu zauważyłem, że zapomniałem nakleić kalkomanii na silnik, a są one bardzo fajnym detalem ożywiającym całość.

Mój egzemplarz ma jeszcze zespół podwozia pochodzący z modelu F4F-4. Wczesne próbne wypraski nie miały jeszcze gotowego właściwego elementu dla F4F-3.

 

Bardzo lubię budować modele modułowo — osobno malować i oklejać kalkomaniami główne zespoły, a dopiero później składać je w całość. Nie każdy model pozwala na takie podejście, ale tutaj udało się to bardzo dobrze wykorzystać.

Żeby umożliwić taki montaż, lekko sfazowałem gniazdo skrzydeł w kadłubie. Ten prosty zabieg pozwolił uzyskać praktycznie idealne połączenie skrzydeł z kadłubem już po malowaniu i kalkomaniach, bez ryzyka uszkodzenia powierzchni.

Malowanie i weathering

Kamuflaż wykonałem dedykowanymi kolorami z palety MR.Paint dla wczesnych samolotów US Navy. Bardzo dobrze oddają one charakterystyczne odcienie Blue Gray i Light Gray używane przed wprowadzeniem trójbarwnego kamuflażu.

Weathering zrobiłem bardzo subtelny. Samoloty F4F-3 nie walczyły zwykle długo w warunkach frontowych, a dodatkowo chciałem oprzeć się na zdjęciach oryginalnych maszyn, które często wyglądały zaskakująco czysto.

Lufy karabinów oraz rurkę Pitota wykonałem samodzielnie z aluminiowych rurek Albion Alloys. To drobny detal, ale bardzo poprawia odbiór modelu w tej skali.

Całość zabezpieczyłem matowym lakierem bezbarwnym z palety farb celulozowych Hataki.

F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – subtelny weathering modelu

Detale, które warto zachować

Warto też zwrócić uwagę na przezroczystą ramkę zestawu. Zgodnie z nową filozofią Arma Hobby ukryliśmy w niej podstawkę transportową pod model. Może się przydać podczas przewożenia modeli na wystawy czy konkursy, dlatego lepiej jej nie wyrzucać.

Na tej samej ramce znajdują się również trzy światła identyfikacyjne. W tej konkretnej wersji Wildcata ich nie wykorzystujemy, ale zdecydowanie warto je zachować — mogą przydać się przy późniejszych modelach samolotów US Navy lub USAAF.

Nie zapomnijcie też zachować bomb 100 lb (części A24-25 i B19) oraz zasobników na bomby ćwiczebne (B29), typowego wyposażenia samolotów U.S. Navy, rzadko spotykanego w modelach.

Podobnie jest z niektórymi drobnymi detalami, jak część A20 czy celownik T5. Takie elementy często znajdują później zastosowanie w kolejnych projektach lub modelarskich przeróbkach.

Przezroczysta ramka zestawu F4F-3 Wildcat z podstawką transportową Detale z przezroczystej ramki zestawu F4F-3 Wildcat 1/72

F4F-4 Wildcat® Expert Set – Galeria – Marcin Ciepierski

Wildcat, do którego chce się wracać

Budowa tego Wildcata przypomniała mi, jak przyjemne potrafią być szybkie projekty robione bardziej „dla frajdy” niż dla wielomiesięcznej walki o każdy dodatkowy detal. A F4F-3 ma w sobie dokładnie ten rodzaj charakteru, który sprawia, że po skończeniu jednego egzemplarza od razu ma się ochotę rozpocząć następny.

Zobacz jeszcze

Arma Hobby 70090 F4F-3 Wildcat 1/72 model w sklepie Arma Hobby Kalkomania z zestawu Arma Hobby 70090 F4F-3 Wildcat 1/72

F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – widok modelu z przodu F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – widok modelu z boku F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – widok modelu z góry

70090 F4F-3 Wildcat – trzy samoloty, które stanęły przeciw potędze Japonii

F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – zbliżenie na przód modelu F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – zbliżenie na bok kadłuba F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – detal malowania i oznaczeń

FM-2 Wildcat Expert Set – Galeria – Marcin Ciepierski

F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – widok na spód modelu F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – widok na podwozie i spód kadłuba F4F-3 Wildcat Arma Hobby 1/72 – model gotowy do galerii
„`

Website |  + posts

Ojciec Reduktor, Niespełniony filantrop, mąż stanu i mecenas sztuki. Robi wszystko, aby polskie modelarstwo rozwijało się jak najszybciej. Współtwórca marki Arma Hobby. Zaprojektował modele: TS-11 Iskra, PZL P.7a, Fokker E.V, PZL P.11c, Hawker Hurricane, Jak-1b,FM-2 Wildcat, P-51 B/C Mustang i 1/48 Hurricane.

This post is also available in: English