Nie wiem, czy też tak macie, ale są takie modele, które od początku same się proszą, żeby zrobić je po swojemu. U mnie jednym z takich samolotów od dawna był Jak-1b w barwach 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”, a konkretnie słynna „4” Edwarda Chromego.

To samolot z bardzo konkretną historią. 23 sierpnia 1944 roku, podczas pierwszego lotu bojowego pułku nad przyczółkiem warecko-magnuszewskim, właśnie na tej maszynie poleciał por. Edward Chromy. To nie jest więc tylko „ładne polskie malowanie” – za tym numerem stoi realna historia i kawał konkretnego momentu.

Cztery „czwórki”

Stary Jak, ale nadal robi robotę

Ten egzemplarz zrobiłem jeszcze z wcześniejszej edycji naszego Jaka-1b, tej ze starą ramką oszklenia i kabiną zasadniczo zamkniętą. I powiem tak: to się nadal bardzo dobrze skleja.

To jest taki model, gdzie nic Ci nie przeszkadza. Nie musisz nic „ratować”, nie kombinujesz, tylko po prostu siadasz i kleisz. I nagle się okazuje, że zamiast walki z plastikiem masz po prostu przyjemność z robienia modelu.

Model Jaka-1b – gotowy w 10 godzin!

Mam do tego zestawu duży sentyment, bo to był moment, kiedy poczuliśmy, że zaczynamy grać w trochę innej lidze. Dzisiaj bym pewne rzeczy zrobił inaczej, ale dalej to jest model, który po prostu daje frajdę.

I dlatego ciesze się, że wracamy do tego malowania w nowym wydaniu — tym razem już z kalkomanią Cartografu.

Malowanie – bez kombinowania, ale z wyczuciem

Malowałem zestawem Hataka Hobby HTK-AS20 Late WW2 Soviet Air Force Paint Set. Aerograf to u mnie Mr. Procon Boy (GSI Creos). Lubię go za to, że przy małym ciśnieniu można naprawdę precyzyjnie kontrolować strumień. Przy takim modelu to ma duże znaczenie, bo wszystko opiera się na subtelnościach.

Tu nie chodzi o to, żeby zrobić „efekt”, tylko żeby nie przesadzić. Kamuflaż jest dość spokojny, więc bardzo łatwo go zabić zbyt mocnym kontrastem albo za ciężkim weatheringiem.

Weathering – mniej znaczy więcej

Całe wykończenie robiłem bardzo spokojnie — cienki strumień, warstwa po warstwie. Bardziej „rysowanie” niż malowanie.

Najważniejsze było dla mnie jedno: nie robić wszystkiego po równo. Bo prawdziwy samolot tak nie wygląda. Zawsze są miejsca bardziej zjechane i takie, które wyglądają prawie świeżo. I jak się to wyrówna, to model niby wygląda efektownie, ale coś przestaje się zgadzać.

Dlatego tu celowo zostawiłem kontrasty: podwozie i spód bardziej „żyją”, skrzydła miejscami przybrudzone, ale obok fragmenty prawie czyste. Jednym z najczęstszych błędów jest po prostu zabrudzenie wszystkiego. A potem model wygląda komiksowo. Ja wolę, jak coś się dzieje tylko tam, gdzie ma to sens.

Jak-1b SF – Galeria – Marcin Ciepierski

Jeśli lubicie takie modele…

Więcej moich modeli Arma Hobby znajdziesz tutaj. A jak chcecie zobaczyć też inne modele (nie tylko Arma), to zapraszam na bloga. Jak macie pytania — piszcie w komentarzach. Zawsze chętnie pogadam o modelach.

Zobacz jeszcze:

1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa” 1943-45

Arma Hobby na Targach Zabawek w Norymberdze 2020

Website |  + posts

Ojciec Reduktor, Niespełniony filantrop, mąż stanu i mecenas sztuki. Robi wszystko, aby polskie modelarstwo rozwijało się jak najszybciej. Współtwórca marki Arma Hobby. Zaprojektował modele: TS-11 Iskra, PZL P.7a, Fokker E.V, PZL P.11c, Hawker Hurricane, Jak-1b,FM-2 Wildcat, P-51 B/C Mustang i 1/48 Hurricane.

This post is also available in: English