Tego pamiętnego dnia – 8 maja 1945 20-letni Peter Lock, podporucznik pilot Fleet Air Arm – lotnictwa brytyjskiej Royal Navy został wyznaczony na poranny patrol bojowy – Combat Air Patrol – nad zespołem okrętów Home Fleet, skierowanemu z północnych wód norweskich w stronę Kopenhagi przez cieśniny duńskie. Służył w 882 dywizjonie myśliwskim, zaokrętowanym na lotniskowcu eskortowym HMS Searcher, wyposażonym w najnowszą, ostatnią wojenną wersję amerykańskiego myśliwca morskiego – Wildcat VI, z charakterystycznym wypiętrzonym ku górze sterem kierunku.

Kiedy przed 10.00 startował z pokładu Searchera, wiedział już, że zadeklarowano koniec wojny i nie podejrzewał, że los spłata mu figla oddając w jego ręce życie osób z nieciekawą przeszłością. Tuż po 10 nad zlewiskiem Skagerraku i Kattegatu dostrzegł dwa samoloty. Ponieważ akwen jest wąski, sprzyjający kontrakcji, a wszystkiego należało się jeszcze spodziewać po III Rzeszy, ruszył do ataku. Szybko rozpoznał swoje cele. Były to trójsilnikowe transportowe Ju-52 podążające kursem z południowego zachodu na północny wschód.

Wildcat VI w służbie Jego Królewskiej Mości

Ostatnia szansa

Zaczął od krótkiej serii z czterech półcalowych kaemów zamontowanych w skrzydłach. Pociski ułożyły się tuż przed nosem prowadzącego Junkersa. Zapamiętał na długo przerażone twarze w oknach transportowca i gestykulujące gwałtownie ręce. Potem przyszła refleksja – czy robi słusznie, bo przecież jest już po wszystkim. Dyżurny kontroler opl lotniskowca poradził mu, aby dał spokój, ponieważ wszyscy już mówią o pokoju w Europie. Pozwolił więc odlecieć swoją drogą parze Junkersów. Po godzinie lub dwóch, kiedy opowiadał o swoim spotkaniu oficerowi wywiadu na Searcherze, ten nagle wypalił, że istnieje przypuszczenie, że pozwolił przeżyć grupie poszukiwanych oficerów SS, którzy w ostatniej chwili zdecydowali się uciec drogą lotniczą z jednej z nadal bronionych nazistowskich  enklaw w północnej Francji do neutralnej Szwecji.

Aby było jeszcze ciekawiej, warto powiedzieć, że Peter Lock pochodził z okupowanej przez hitlerowców wyspy Jersey. Kiedy ta została zajęta przez Wehrmacht Lock był w szkole w Anglii. Jego matka zaś przez dwa lata przechowywała we własnej piwnicy pewnego młodego człowieka ukrywającego się przed tropiącymi go gestapowcami. Ci zaś kwaterowali w sąsiednim budynku. Czy to oni uciekali w przechwyconych przez niego Junkersach? Ta kwestia długo go dręczyła, kiedy podczas krótkiej przepustki przed wyruszeniem do dalszej walki na Daleki Wschód dotarł do domu rodzinnego na Jersey. Matka nie rozpoznała syna po pięciu latach rozłąki, witając młodego oficera w marynarskim granacie zwyczajowym – czym mogę służyć sir…

Ten Wildcat VI z 882 dywizjonu zakończył swoje lądowanie na pokładzie HMS Searchera na początku 1945 taranując Swordfishe (po lewej), łamiąc podwozie i niemal rozbijając się o pomost dowodzenia. Istotne jest jego oznakowanie – resztki pasów inwazyjnych, świadczą o tym, że pierwsze szóstki trafiły do 822 dywizjonu z innych jednostek operujących bojowo w 1944. Na kadłubie – standardowe oznakowanie – duża litera S (Searcher) i po kokardzie mała – indywidualna samolotu. Nie jest wykluczone, że było to A. Aż dwa A zostały skasowane na skutek wypadków 822 dywizjonu na początku 1945 – JV808 (styczeń) i JV814 (21 lutego) / Zdjęcie: NavSource

To tylko jeden – zarejestrowany przez reporterów BBC Radio Cambridgeshire – niezwykłych wątków historii 822 dywizjonu FAA, powiązanych z dziejami lotniskowca Searcher, których wspólnym mianownikiem jest przymiotnik – ostatni. Nim Peter Lock po raz ostatni w tej wojnie otrzymał szansę posłania do wody samolotów z uchodzącymi nazistami, było jeszcze kilka ostatnich w historii akcji jego jednostki. A scenerią wszystkiego stały się wody oblewające Norwegię.

Ostatnie zwycięstwo

24 marca 1945 drugi zespół uderzeniowy brytyjskiej Home Fleet – Force Two – wyruszył do akcji przeciwko hitlerowskiej żegludze na wodach norweskich. Operację opatrzono kryptonimem Prefix. Celem było wszystko, co porusza się po Zatoce Trondheim i w akwenie północnego Kristiansundu  Z mapy wynika, że były to dwa oddzielne obszary operacyjne (oba akweny dzieli w linii prostej ponad 150 km). Force Two tworzyły 2 krążowniki, 4 niszczyciele brytyjskie i dwa kanadyjskie, pięść uderzeniową zaś Avengery, Barracudy i Wildcaty bazujące na 4 lotniskowcach eskortowych: Puncherze, Searcherze, Nairanie i Queenie. Rankiem 26 marca w powietrze wzbiła się mieszana formacja z dwóch lotniskowców – Queen i Searechera kierując się ku Trondheim. Wygląda na to, że dwa pozostałe okręty wypuściły swoje grupy lotnicze przeciwko Kristiansundowi (w tym Barracudy z Punchera). Nas interesuje to, że eskadrę Avengerów z 853 dywizjonu, dowodzoną przez komandora por. JM Glasera z Queen osłaniały Wildcaty VI z 882 dywizjonu bazujące na Searcherze. Formację myśliwców składająca się z dwóch eskadr prowadził bardzo doświadczony lotnik – ówczesny komandor por. (czasu wojny) Ronald Arthur Bird (choć niektóre źródła podają, że dowodził komandor por. G.A.M. Flood). Birdowi zaliczono już po pół zwycięstwa powietrznego w walce z francuskimi Potezami 63 i niemieckimi BV 138.

Na szczęście pilot tego Wildcata VI z 882 dywizjonu nie musiał już umierać w efekcie ostatnich operacji ofensywnych FAA w Europie. Widzimy Wildcata VI, który omal nie stał się ofiarą ostatniej zwycięskiej walki powietrznej brytyjskich morskich myśliwców w Europie. Tak wyglądał po powrocie na lotniskowiec 26 marca 1945 samolot – JV719 S•B pilotowany przez podporucznika J.F. Pullena. Według niektórych relacji, prawa część statecznika poziomego została odstrzelona razem ze sterem wysokości przez atakującego Messerschmitta. Te dwa zdjęcia świadczyć mogą jednak o tym, że doszło do zderzenia, najprawdopodobniej z końcówką skrzydła nadlatującego od przodu Bf 109. Brakuje bowiem śladów po odłamkach i kulach. Pokazuje to jak wytrzymałą konstrukcję stworzyli konstruktorzy Grummana. JV719 wbrew pozorom przeżył dość długo. Skasował go 27 grudnia 1945 w wypadku podczas lądowania w Donibristle lotnik RAF – kapitan J.A. Tooth  / Zdjęcie: FAA Museum via Adam Jarski

Pogoda była paskudna, iście angielska, niskie, gęste chmury, szkwały i deszcz, co oczywiście mogło sprzyjać zaskakującej akcji każdej ze stron. Musiało być istotnie bardzo ciężko, bo zanotowano, że brzeg norweski Brytyjczycy przekroczyli na pułapie zaledwie 100 m. Było już grubo po godz. 10. Potem podstawa chmur się podniosła, a pogoda stopniowo się poprawiała. Avengery dostrzegły dwa godne ich bomb statki i rozpoczęły nalot. W tym momencie, nurkując przez nadal niskie chmury, na scenie pojawiły się Messerschmitty 109. Była to ósemka Bf 109 G6 i G14 z III/JG 5. Niemcy zaskoczyli Anglików i mieli pełne prawo strącić od razu co najmniej kilka brytyjskich maszyn. Ale zostali tak dokładnie podprowadzeni przez radar opl, iż chyba ich także samych zaskoczyło nagłe wyście nieomal prosto na formację FAA. Wszystko działo się tak szybko, że w pierwszym zajściu zdołali zaledwie uszkodzić jednego Wildcata (podporucznik J. F. Pullen na JV719 S•B ), który nota bene o własnych siłach wrócił na okręt. Wiele wskazuje jednak na to, że jeden z pilotów niemieckich zderzył się po prostu z Pullenem, odcinając mu jak nożem prawą część statecznika poziomego, razem ze sterem wysokości. Resztki dźwigara wygięte zostały dowiem do tyłu, co sugerować może, że Niemcy atakowali w niekorzystnej pozycji nos w nos… Nie znaleźli się zatem na ogonach Wildcatów, jak sugerować może wieloletnia debata anglosaskich historyków na temat tego starcia. Kluczem jest tu dokładna analiza zdjęć samolotu Pullena.

Jeden ze zwycięzców walki 26 marca 1945 r., Wildcat VI JV768 S•X na którym Ronald F. Moore uzyskał 1/2 zestrzelenia Bf-109G. Profil barwny malował Zbyszek Malicki.

Po pierwszym zwarciu prowadzący Messerschmitty popełnił kardynalny błąd taktyczny. Miast wyjść do góry i zaatakować ponownie z przewagą wysokości (dysponując wskazaniami naziemnej stacji radiolokacyjnej), Niemcy przyjęli walkę manewrową pod chmurami na pułapie, na którym Wildcaty VI miały przewagę zwrotności i optymalnej pracy silników. Bardzo szybko zapłacili za to wysoką cenę. Komandor Bird pilotujący myśliwiec JV792 S•A zgłosił zestrzelenie jednego Bf 109 o 10.55 i uszkodzenie drugiego. Z jego raportu wynika, że 109-ka zderzyła się z ziemią na północny wschód od miejscowości Tustna, a pilot ratował się na spadochronie. Zniszczenie drugiej 109-tki przyznano podporucznikowi rezerwy Royal Navy Alanowi Frederickowi Womackowi na JV709 S•W. Relacjonował on, że jego przeciwnik spadł do wody o 10.45 nieopodal Smoleren. Spadochronu nie zaobserwował. Podporucznicy rezerwy Royal Navy – Ronald F. Moore na JV768 S•X i J.A.P. Harrison (nie zachowały się dane jego samolotu) podzielili się zwycięstwem nad trzecim Messerschmittem. Roztrzaskał się on o wodę o 10.50 w pobliżu Hitteren. Harrison zgłosił także uszkodzenie następnej wrogiej maszyny.

A jak to wygląda dziś w świetle dostępnych danych Luftwaffe? Okazało się, że zgłoszenia Brytyjczyków i ich ocena raportów pilotów po powrocie na okręt ścisle odpowiadają liście strat Niemców. Utracili oni na pewno 3 109-ki: w maszynie nr 412398 zginął Fw. Hermann Jaeger, w zderzeniu z wodą 782139 rany odniósł Uffz. Gottfried Roesch, na spadochronie opuścił zestrzeloną 782270 Fw. Heinrich Dreisbach. Inny Bf 109, który wrócił do bazy, został rozbity podczas lądowania (25% zniszczeń płatowca). Co mogło być następstwem uszkodzeń podczas walki. Oficjalnie Luftwaffe nie przyznała żadnych zwycięstw swoim lotnikom, choć ocaleli piloci zgłaszali… 6 zestrzelonych Martletów, 1 Avengera i … 1 Mosquito.

HMS Searcher zmaga się ze sztormem wczesną wiosną 1945 (pełne kokardy na skrzydłach). Na pierwszym planie widzimy zakotwiczonego do pokładu startowego Wildcata VI JV768 – S•X. Na drugim planie – Fairey Firefly. Te ostatnie były używane w roli nocnych myśliwców. 822 miał dwa takie samoloty. Jeden nich to MB492.  / Zdjęcie: FAA Museum via Adam Jarski

Była to ostatnie starcie bojowe samolotów pokładowych FAA z Niemcami, ostatnia ich zwycięska akcja przeciwko Messerschmittom i ostatni poważny sukces pilotów Wildcatów w Europie. Komandor Ronald Arthur Bird, który po wojnie powrócił do swojego stałego stopnia porucznika pilota czasów pokoju, otrzymał dwukrotnie DSC za sukcesy na wodach norweskich (26 czerwca 1945 i 9 sierpnia 1945). Nigdy mu ich uroczyście nie wręczono, bo służył na Dalekim Wschodzie. 4 kwietnia 1946 poniósł śmierć za sterami Seafire L.III 794 dywizjonu, kiedy ten nagle rozpadł się w powietrzu.

Lista rozpoznanych Wildcatów VI dywizjonu 882, które, prócz opisanych w tekście mogły brać udział w starciu z Messerschmittami 26 marca 1945:  JV739 S•F, JV759 S•U, JV764 S•M, JV771 S•B, JV787 S•Y, JV788 S•S, JV790 S•J, JV791 S•T, JV793 S•K, JV794 S•N  

Ostatnia ofiara

Na początku maja 1945 w Europie nikt już nie chciał umierać w tej wojnie. Ale wielu nadal chciało walczyć. Po opuszczeniu północnej Norwegii Niemcy przenieśli bazę swoich okrętów podwodnych z Hammerfest do zatoki Kilbotn w pobliżu Harstad (na północny zachód od Narviku). Ataki U-botów na alianckie konwoje nie były wcale rzadkością, a mimo wyraźnego rozkazu admirała Doenitza – do ostatniego doszło 7 maja 1945! W tej sytuacji brytyjska admiralicja zmontowała ostatnią w Europie operację lotniczo-morską przeciwko kotwicowisku U-botów w Kilbotn o kryptonimie Judgement. Zaangażowano do niej spore siły: 2 krążowniki z eskortą 5 niszczycieli i aż 3 lotniskowce eskortowe. Dowodził Szkot – admirał Rhoderick McGrigor. 1 maja 1945 armada wyszła w morze. Przy pięknej majowej pogodzie 4 maja po południu lotniskowe rozpoczęły przygotowania do startu. W powietrze wyszły 44 samoloty. Trumpeter wysłał 8 Avengerów i 4 Wildcaty, Queen – tyle samo maszyn, zaś najbardziej nas zajmujący Searcher – całość 822 dywizjonu, czyli 20 Wildcatów VI. Zespół poprowadził komandor por. C.L.F. Webb. 8 Wildcatów VI objuczono pojedynczymi bombami 250-funtowymi pod jednym z podskrzydłowych pylonów (zbiornik pod drugim). Miały bowiem zaatakować stary norweski okręt obrony wybrzeża – Harald Haefrage , zamienienony przez Niemców w pływającą baterię opl – Thesis. Około 17 samoloty brytyjskie nadlatując z zachodu kompletnie zaskoczyły Kriegsmarine (stacja radiolokacyjna nie przekazała na czas ostrzeżenia). Z powojennych relacji wynika, że  marynarze z kotwiczącego w Kilbotn U-711 prawie już uwierzyli, że udało im się jakoś przetrwać tę wojnę. Artylerzyści niemieccy byli jednak czujni. Już podczas pierwszego ataku samolotów otworzyli huraganowy ogień. Na samym początku trafiono Wildcata VI prowadzonego przez 27-letniego Nowozelandczyka, rodem z Wellington, por. Hugh Morrisona, znakomitego lotnika, Senior Pilota 822 dywizjonu i zastępcę dowódcy, znanego jako Hughie. W lutym 1945 Morrisonowi udało się przeżyć udane wodowanie na JV695. 4 maja także wodował ciężko uszkodzonym przez flak samolotem. Wydostał się nawet na brzeg zatoki. Zmarł jednak od odniesionych ran. Był ostatnim morskim myśliwcem FAA, który zginął w walce w wojnie w Europie. Pochowano go na cmentarzu przykościelnym w wiosce Soervik.

Na pokładzie Searchera w piękny, majowy dzień 1945, podczas działań na wodach norweskich. Do lotu szykowany jest Wildcat VI JV789 – S•R. W zachowanych raportach zapisano, że R nosił numer JV799, ale może jest to efekt pomyłki notującego. Zwracają uwagę pełne – z białym kręgiem – brytyjskie kokardy na górnej powierzchni lewego skrzydła używane w 1945/ Zdjęcie: FAA Museum via Adam Jarski

Niemcy zestrzelili także Avengera JZ217 C z 846 dywizjonu z Trumpetera. Załoga podobnie jak Morrison, próbowała awaryjnego lądowania, ale na lądzie. Skończyło się jednak katastrofą. Polegli 22-letni por. Francis John Gahan, 20-letni podporucznik Alasdair Donald Hay Elder i 22-letni strzelec pokładowy Peter Bernard Mansfield.

Brytyjczycy zatopili bazę załóg Ubotów – duży i nowoczesny pięciotysięcznik – zwodowany w 1939 norweski prom pasażerki – Black Watch (zapisano to na konto załóg z Trumpetera) Lotnikom z Queen przypisuje się natomiast zatopienie 950-tonowego zaopatrzeniowca Senja.   U-711 uszkodzony bombami zatonął w kilka godzin po nalocie. Cała operacja Judgement pozbawiła życia ok. 150 Niemców. Mało brakowało, aby bomby jednego z Avengerów, w którym zawiódł ich wyrzutnik, zabiły kilku norweskich rybaków z Kilbotn. Skończyło się jednak na wybitych podmuchem oknach w dwóch domach i ciężkim strachu.

Ostatni z Wildcatami VI

Po zakończeniu wojny w Europie Searchera latem 1945 skierowano do dobijania Japonii na wody dalekowschodnie. Razem z nim popłynęły Wildcaty VI 882 dywizjonu, przemalowywane już stopniowo w obowiązujący na tamtym teatrze działań granatowy kamuflaż. Samolotów znacznie już lepszych od wysłużonych szóstek nie brakowało. Na dostawy Hellcatów i Corsairów z USA dla FAA można było liczyć, ale nie było już sensu przeszkalać na nie pilotów. Wojna na Dalekim Wschodzie także się kończyła. Tradycji stało się zadość. 882 na pokładzie Searchera powitał na Cejlonie VJ Day jako jedyna myśliwska jednostka pokładowa Royal Navy w całości wyekwipowana w Wildcaty VI. Dywizjon po powrocie do Europy rozformowano 9 października 1945.

Wildcat VI, JV884/B1•C ex S•C, 882 Dywizjon FAA, ppor marynarki Frearson, HMS Searcher, sierpień 1945, Ocean Indyjski, cały samolot dostarczony w amerykańskim kamuflażu Sea Blue Gloss, malował Zbyszek Malicki.

Najlepszą polską klamrą tej opowieści o niezwykłych przypadkach niechaj będzie to, co wydarzyło się znacznie, znacznie wcześniej. 21 sierpnia 1944 piloci US Navy z rozpoznawczo-myśliwskiej jednostki VOF-1, operujący z pokładu lotniskowca eskortowego USS Tulagi , działającego na Morzu Śródziemnym, przechwycili na północ od Marsylii całą formację transportowych Junkersów 52, którymi najprawdopodobniej ewakuowała się hitlerowska administracja południowej Francji. Żaden z lotników się nie wahał… Aż dwa Junkersy padły łupem nadzwyczaj skutecznego porucznika pilota amerykańskiej marynarki. Nazywał się Edward Olszewski.

Podziękowania

Autor pragnie wyrazić swoją wdzięczność panu Adamowi Jarskiemu za udostępnienie swoich zbiorów, bez czego nie można byłoby rzucić nowego światła na wydarzenia z 26 marca 1945.

Mogą Cię zainteresować:

  • Modele i akcesoria FM-2 Wildcat VI w sklepie modelarskim Arma Hobby klik

Dwa Wildcaty – Galeria – Magnus Fridsell

 

 

This post is also available in: English