Home » Galeria Modeli » Model PZL P.1/I w skali 1/72 – Maciej Złotkowski

This post is also available in: angielski

Maciej Złotkowski, autor bloga voltanminiatures wykonał piękny model pierwszego prototypu samolotu myśliwskiego PZL P.1/I. Oryginał był nie pomalowany i brak oznaczeń jest tu niewątpliwą zaletą. Pozwala modelarzowi wyżyć się w malowaniu rożnych odcieni blachy duraluminiowej. Zdjęcia tego efektownego modelu i koniecznie zadaj pytanie lub skomentuj.

Zdjęcia modelu PZL P.1/I

voltan-01

voltan-02

voltan-03

voltan-04

voltan-05

voltan-06

voltan-07

voltan-08

PZL P.1 /I prototyp EZ-set
AH73001 PZL P.1 /I prototyp EZ-set Dodaj do koszyka

One thought on “Model PZL P.1/I w skali 1/72 – Maciej Złotkowski

  1. Grzegorz Szymanowski napisał(a):

    Bardzo starannie wykonany model. Pięknie pomalowany i robi bardzo dobre wrażenie. Mam tylko małą uwagę (i proszę nie odebrać tego osobiście – uważam, że model jest naprawdę ładny). Wydaje mi się, że w przypadku prototypów (wyjątkiem jest specjalne malowanie P.1/II, ale to inny temat) modne ostatnio mocne zapuszczanie linii może trochę razić. W przypadku samolotów stacjonujących na powietrzu, użytkowanych polowo lub biorących udział w rajdach (jak PZL P.1/II) jest to uzasadnione. W przypadku prototypów, specjalnie traktowanych, zwłaszcza w lotach pomiarowych (maszyny regularnie myte, czyszczone, a nawet polerowane) byłbym ostrożniejszy. Np. na konkursie modelarskim widziałem PZL P.7/I ze śladami intensywnej eksploatacji i matowym lakierze. Tymczasem w wersji z oddzielnymi osłonami cylindrów po polakierowaniu (błyszczącym) w zimie, wykonał dosłownie kilka lotów i zaraz wymieniono mu osłonę silnika. Paradoksalnie – najintensywniejsze ślady eksploatacji miał na nielakierowanym kołpaku śmigła. Z drugiej strony dzisiaj, jeśli nie „wycieniujesz” modelu – nie masz szans w konkursach, nawet, jeśli udokumentujesz taki wygląd. Stąd mamy modele Mig-29 (tzw. „Kosciuszkowskie” z dużymi emblematami na plecach) zawsze kompletnie wycieniowane. Ktokolwiek widział np nr 111 nawet rok po przemalowaniu – zdziwiłby się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twitter

RSS Modele i okruchy…

RSS Modele Marcina