Home » Konkurs » Model PZL P.1 – Grzegorz Szymanowski

Dzisiaj publikujemy kolejny wpis z modelem konkursowym PZL P.1 w skali 1/48. Model zaprezentowany w konwencji artykuł, opis budowy i zdjęcia. Autorem jest Grzegorz Szymanowski.

Model pierwszego myśliwca Puławskiego był tematem z dawna oczekiwanym. Wprawdzie wolę skalę 1/72, ale modelu w 1/48 nie mogłem tak po prostu “odpuścić”. Dlatego po nabyciu go w sklepie internetowym Armahobby (dostawa była szybka i sprawna) niemal zaraz zabrałem się za montaż. W pudełku znajdujemy pięknie odlane części żywiczne, spory arkusz kalkomanii i blaszkę fototrawioną.

PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48)

Przed przystąpieniem do montażu

Dostępne materiały o samolocie (A. Glass, Monografie Lotnicze PZL P.7, nr 72 Aj Press 2000, i mniejsza publikacja A. Glassa PZL P.1 do P.8) przynoszą garść materiału fotograficznego, pozwalającą skonfrontować malowanie ze stanem samolotu w określonym czasie. Jest też kilka zdjęć wnętrza, pozwalających na uzupełnienie modelu.

IMG_5702
Rozpocząłem od oddzielenia części od ramek. Zwykle robię to piłką tarczową, zamocowaną na wiertarce Dremela. Tym razem nieco się przeliczyłem i zadrasnąłem górę kadłuba, co spowodowało konieczność użycia niewielkiej ilości szpachlówki.

IMG_5744

Montaż modelu PZL P.1

Najpierw zmontowałem wnętrze modelu – blaszka idealnie pasuje do kadłuba, ale ma kilka braków. Najbardziej rzucają się w oczy: brak poduszki na fotelu (dorobiłem z Magic Sculpta), pasów pilota i rozrusznika. Te dwa ostatnie elementy pozyskałem z zestawu uzupełniającego firmy Toro, przeznaczonego dla PZL P.7a. Pomalowałem wnętrze na srebrno i przybrudziłem pastelami w proszku. Tablica przyrządów została uzupełniona o opublikowaną przez Armahobby korektę.

IMG_5761
Przód kadłuba wydał mi się zbyt ciężki, więc sfrezowałem go wewnątrz, zmniejszając ilość żywicy, a następnie przykleiłem do reszty kadłuba. Potem przyszedł czas na górę i usterzenie. Spasowanie nie było tak idealne, jak myślałem – trzeba było mocno naciągać boki kadłuba. Najpierw założyłem położenie neutralne usterzenia, ale potem zauważyłem, że na większości zdjęć ster wysokości jest opuszczony. Skorygowałem to, przesuwając jednocześnie drążek sterowy w kabinie.

IMG_5958

Malowanie modelu

Pomalowane na srebrno skrzydła modelu umocowałem, korygując ich położenie – tu nie było żadnych kłopotów. Następnie krawędź natarcia pokryłem specyfikiem pozwalającym na wydobywanie zadrapań (AK Interactiv). Model pomalowany na biało został potem delikatnie odrapany. Kolor czerwony nałożyłem aerografem, przyjmując malowanie z konkursu w Bukareszcie (monografia PZL P-7 s. 18), czyli cały czerwony kołpak śmigła.

IMG_5729

Kalkomania i prace wykończeniowe

Kalkomania okazała się traumatycznym przeżyciem – po prostu się rozpadła pod wpływem wody, a część, która zdołałem przykleić, popękała. Winę za popękanie kalki już nałożonej ponosi zapewne w części specyfik do jej układania (Microsol), a może też moja niezręczność. Na szczęście firma Armahobby podesłała mi natychmiast po wysłaniu maila zamiennik (dostałem go dosłownie dzień później) i mogłem dokończyć dzieła, podmalowując pęknięcia i uzupełniając brakującą kalkomanię.

IMG_5923

Na model nałożyłem nity w kalkomanii firmy HGW. To była najbardziej pracochłonna operacja przy modelu, ale efekt jest zadowalający. Dopiero po tej operacji przykleiłem lotki – inaczej mogły się odłamać.

IMG_5963 IMG_5983

Następnie uzupełniłem drobne części – wsporniki, koła, wiatrochron, rury wydechowe, stopień (wykonałem go z drutu), płozę. Na koniec naniosłem ślady eksploatacji (udokumentowane na zdjęciu) na koła, wsporniki i krawędź natarcia skrzydła.

IMG_9392 IMG_9397

IMG_9396 IMG_9395

IMG_9405 IMG_9402

IMG_9400 IMG_9404

IMG_9406 IMG_9409

 PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48) PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48) PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48) PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48) PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48)  PZL P.1/II-2 (drugi protyp) SP-ADO 1930 r. (Arma Hobby, skala 1:48)

Incoming search terms:

2 thoughts on “Model PZL P.1 – Grzegorz Szymanowski

  1. Krzysztof Kaczorowski napisał(a):

    Witam !
    co tu duzo mowic…model przepiekny…zastanawia mnie jedynie to,czy w miare czasu ,tak powierzchniowo duze elementy ,nie beda narazone na naprezenia aco za tym idzie na pekanie kalkomanii.Zazwyczaj nanoszone elementy sa zdecydowanie mniejsze ,producenci wyspecjalizowani w produkcji kalkomanii staraja sie zazwyczaj rozbic zlozone elamenty ,na jak najmniejsze w celu unikniecia wspomnianego problemu.Mysle ze model powinien posiadac dwie wersje kalkomanii.
    1) wersje pelna ,z pasami i liternictwem
    2) wersje z liternictwem ,do wykonania oznaczenia na namalowanych przez modelarza
    pasach na kadlubie i platach…
    ale to tylko sugestie wynikajace z dlugoletniego nie tylko budowania modeli,
    ale takze z dlugoletniej walki o utrzymanie modeli w stanie kwalifikujacym je
    do ekspozycji.
    kawal dobrej roboty !
    pozdrawiam
    Krzysztof

    1. ARTHURTHEKING napisał(a):

      Dziękuję za uznanie. Po roku stania modelu na półce mogę odpowiedzieć – co w kalkomanii miało pęknąć, pękło przy nakładaniu. Natomiast biała farba pokryta “na 100% nieżółknącym werniksem” zżółkła już po dwóch miesiącach. Obecnie to ładny kolor ecru. Natomiast żywica wytrzymuje bardzo dobrze wszelkie obciążenia, wyfrezowanie wewnątrz części silnikowej odciążyło podwozie w wystarczający sposób. MOże niedługo zaprezentuję prototyp P-7. Pozdrawiam Grzegorz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twitter

RSS Modele i okruchy…

RSS Modele Marcina